Oceniano: 2, Średnia ocen: 4.00
Imię Stanisław 
Wiek 53 lat
Mieszkam Polska, Koszalin 
Stan cywilny Kawaler 
Czy mam dzieci Nie mam 
Czy chcę mieć dzieci tak 
Wykształcenie Średnie 
Budowa ciała Normalna 
Kolor oczu Niebieskie 
Stosunek do papierosów  
Znak zodiaku Waga 
Wzrost 170 cm 
Kolor włosów Brak włosów 
Stosunek do alkoholu Lubię tylko okazjonalnie 
Szukam: przyjaźni, miłości, kobiet
O mnie:
Opanowanie i umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach - to mój rys szczególny. Jestem spokojnym i zrównoważonym człowiekiem, którego trudno wyprowadzić z równowagi. Bardzo rzadko się złoszczę, a nieprzyjemne sytuacje wolę rozwiązywać spokojnie. Jestem też dobrym słuchaczem i skutecznym rozjemcą w spornych sprawach było mi to bardzo przydatne w mojej byłej profesji policjanta. Myślę, też, że jestem optymistą, bo staram się zawsze skupić na jaśniejszych stronach życia, gdyż zamartwianie się nie prowadzi do niczego dobrego. Lubię przebywać z ludźmi o podobnym usposobieniu. Czas wolny zajmuje mi ulubione zajęcie  majsterkowanie (w domu i na działce), oraz spotkania z przyjaciółmi, dobry film. Lubię zajmować się fotografią cyfrową, zaglądać do Internetu, wieczorem przeczytać dobrą książkę nad którą można się wzruszyć ale również uśmiechnąć, rekreacyjnie jeździć rowerem, czasem wyjeżdżać w góry. Jest mi przyjemnie iść z drugą osobą na dobry film do kina, spacerować brzegiem morza czy udać się na spacer w nie znane miejsca. Lubię prace ogrodnicze na działce przy moim domku rodzinnym, sporządzić dobry posiłek czy ciasto którą to pasję odkryłem nie dawno. U siebie jak i u innych cenię szczerość, uczciwość, bezpośredniość jak i pracowitość. Niestety jak każdy nie jestem pozbawiony wad. Po ośmiu latach wróciłem do zgubnego nałogu palenia tytoniu ale robię wszystko aby z tym skończyć na razie przeszedłem na epapierosy.
Rolę kobiety rozumiem jako - dobra żona i matka dla której najważniejsza jest rodzina. Mężczyzna natomiast to ktoś kto przez swoją pracę zapewnia byt rodzinie i w każdej sytuacji wspiera żonę. Chciałbym wraz z moją przyszłą żoną dzielić wszystko, co rzeka życia przyniesie być dla niej skałą i opoką. Patrzeć w jednym kierunku i zmierzać tam wspólnym wysiłkiem...
Czasem pozwalamy Drugiej Połowie przejść obok, nie akceptując jej lub nie dostrzegając. Wtedy musimy czekać następne wcielenie, żeby się z nią ponownie odnaleźć. I przez własny egoizm skazujemy na najgorszą torturę, jaką wymyślił rodzaj ludzki: na samotność 
Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu. Dowiedz się więcej.